środa, 12 września 2012


jak zauważa Martin to w latach 70. zaczęto uważać 
że spełnianie oczekiwań rynku czyli 
"maksymalizacja wartości dla akcjonariuszy" 
to jedyny cel korporacji
zachęciło to firmy do oferowania szefom 
dodatkowych grantów w postaci opcji na akcje 
- niestety dla inwestorów - pisze Martin - 
zyski 500 największych amerykańskich firm 
były niższe a nie wyższe 
ponieważ wartość dla akcjonariuszy 
stała się rynkowym Świętym Graalem
Martin wylicza za to że wynagrodzenia szefów firm 
rosły osiem razy szybciej 
niż poziom wypracowywanych przez nich zysków - 
gra oczekiwań zniszczyła realną grę – konkluduje Martin - 
aby to powstrzymać konieczne jest jego zdaniem przyjęcie
przez amerykański biznes szerszej i zdrowszej definicji celu 

oraz przełożenie tego na sposób zarządzania 
korporacjami i wynagradzania ich szefów

biznes.onet.pl

Brak komentarzy: