jak zauważa Martin to w latach 70. zaczęto uważać
że spełnianie oczekiwań rynku czyli
"maksymalizacja wartości dla akcjonariuszy"
to jedyny cel korporacji
zachęciło to firmy do oferowania szefom
dodatkowych grantów w postaci opcji na akcje
- niestety dla inwestorów - pisze Martin -
zyski 500 największych amerykańskich firm
zachęciło to firmy do oferowania szefom
dodatkowych grantów w postaci opcji na akcje
- niestety dla inwestorów - pisze Martin -
zyski 500 największych amerykańskich firm
były niższe a nie wyższe
ponieważ wartość dla akcjonariuszy
stała się rynkowym Świętym Graalem
Martin wylicza za to że wynagrodzenia szefów firm
rosły osiem razy szybciej
rosły osiem razy szybciej
niż poziom wypracowywanych przez nich zysków -
gra oczekiwań zniszczyła realną grę – konkluduje Martin -
aby to powstrzymać konieczne jest jego zdaniem przyjęcie
przez amerykański biznes szerszej i zdrowszej definicji celu
oraz przełożenie tego na sposób zarządzania
korporacjami i wynagradzania ich szefów
biznes.onet.pl
gra oczekiwań zniszczyła realną grę – konkluduje Martin -
aby to powstrzymać konieczne jest jego zdaniem przyjęcie
przez amerykański biznes szerszej i zdrowszej definicji celu
oraz przełożenie tego na sposób zarządzania
korporacjami i wynagradzania ich szefów
biznes.onet.pl
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz